Problemy handlowe w społeczności imperialnej

Masz pomysł na dodatkowe funkcjonalności do Imperium? Chcesz zaproponować jakąś zmianę w istniejącym module? Napisz koniecznie!

Moderator: Aniołowie

ODPOWIEDZ
Orgrael Ogniojad, Pan Płomieni
Bóg
 

Posty: 902
Rejestracja: 6 gru 2016, o 17:23
ID: 13
Rasa: Cz³owiek
Profesja: Rzemieślnik

Re: Problemy handlowe w społeczności imperialnej

Post autor: Orgrael Ogniojad, Pan Płomieni »

można po prostu zlikwidować klasę rzemka i na jedno wyjdzie xP
Każdy może się uczyć planów kowalskich obecnie i sobie kuć w kuźni - co stoi na przeszkodzie? ;)
Możemy bonusowo przerobić na kucie w zamian za PP

Wgl wywalmy rzemka i druida warzącego, a przy okazji targowisko -> zostanie sklep miejski + znajdźki z lokacji i gites, każdemu będzie równo pod górkę...
E M P I R E W I L L R I S E !...
Hpes
 

Posty: 43
Rejestracja: 8 lip 2020, o 18:07
ID: 2379
Rasa: Cz³owiek

Re: Problemy handlowe w społeczności imperialnej

Post autor: Hpes »

Tsura pisze: 5 sie 2022, o 08:02
Hpes pisze: 5 sie 2022, o 07:04 Rzemieslik jest bardzo dobrze zrobiony to juz mentalnosc ludzka z brakiem eq na rynku ale no nikt nikt nie zrobi eq za 100 eny zeby lezalo byle bylo. Trzeba pisac szukac organizowac , tak zawsze bylo i bedzie
Czyli zupełnie nie działa :D Jak nie masz gildii i rzemyka swojego (+kapłan, +paladyn) to zapomnij. Praktycznie żaden rzemyk nie będzie robił przedmiotów x3 energii (zwłaszcza w mid, endgame) żeby komuś sprzedać.

Więc nie masz co "szukać i organizować". Obecnie gra 3 rzemyków? Idź do ich sklepów i spróbuj znaleźć eq, które pozwoli ci zrobić na 70 poziomie krypte demonów. Albo napisz posła i zapytaj się czy ci wykują :D
Dziala elegancko, jak potrzeba to ja wykuje xD
Marcjako Morbid, Najlepiej Smakuje Nieosądzony
 

Posty: 75
Rejestracja: 6 gru 2016, o 17:24
ID: 498
Rasa: Człowiek
Profesja: Rzemieślnik

Re: Problemy handlowe w społeczności imperialnej

Post autor: Marcjako Morbid, Najlepiej Smakuje Nieosądzony »

Po pierwsze proponuję by o zmianach w kuciu wypowiadały się tylko osoby które w kilku ostatnich erach były rzemieślnikiem, ery testowe się nie liczą. Paul przykro mi, ale nie masz żadnego pojęcia jak wygląda era rzemieślnikiem, a zmiany jakie sugerujesz są na miarę pomysłów polskiego rządu, nie poparte żadnym rozważaniem jak to by wpłyneło na rzemieślnika oraz na resztę społeczności w imperium.

Po drugie, nikt mi w tej erze nie zaoferował sprzedaż surowców, czy jakiś planów, więc jeżeli nawet nie macie zamiaru pisać z zapytaniem czy może byłbym zainteresowany, to sami sobie robicie problem ze sprzedażą owych rzeczy.

Po trzecie, to widzę tendencję że nikt, ale to nikt nie chce zostać owym rzemieślnikiem. Ja przed 3 ery przed rozpoczęciem rzemieślnictwa borykałem się z 3 kowalami, jednego nie było cały czas, jeden był debilem, a jeden się usunął pod koniec ery. Powiedziałem wtedy dość (na głos, przed komputerem, wyobraźcie to sobie), jeżeli chcę żeby było dobre uzbrojenie w gildi, to sam zostanę tym rzemieślnikiem. Tak więc zrobiłem, a po opinie o moich wyrobach zapraszam do innych członków mojej gildi.
Bo tak to każdy narzeka że nie ma dobrego eq, nie ma rzemieślnika, Sroki od 3 er spamują mi o eq, a żadnen z nich nie poświęci swojej super walczącej postaci by być "jakimś tam kowalem". Piszę swojej bo zdarzały się multiki :p.

Po czwarte to jest stety niestety gra z ludźmi: Chcesz mieć uzbrojenie? Zapytaj się każdego kowala po kolei czy mógłby ci zrobić, co masz mu zaproponować by ci zrobił, kiedy to by zrobił. Chcesz miesz regularnie dobre uzbrojenie? Napisz może do gildi czy przyjeli by cię, albo napisz do pozostałych bezgildyjnych i sami sobie utwórzcie gildię, jak nie teraz to od następnej ery, podzielcie się obowiązkami, gra będzie przyjemniejsza jak każdy będzie miał ustalone co robić, może nawet znajdziecie przyjaciół :p. Bo jak chcecie by wszystko było w w miejskim to może po prostu grę zmiencie na no gothica albo Tibię. Ja od bezgildyjnych dostałem możę z 1 albo 2 posły na całą erę czy mógłbym coś wykuć, czy mam coś schowanego nie używanego na sprzedaż.

Co do zmian nad rzemieślnikiem to można pomyśleć, może rzeczywiście więcej doświadczenia za kucie lepszych przedmiotów rozwiązało by sprawę dostępności eq. Tutaj najlepiej by się wypowiedziała Catherine, Pani Asgardu, bo wydaje mi się że tylko ona jest prawdziwym bezgildyjnym rzemieślnikiem w tej grze, i to ona powinna się wypowiadać na temat propozycji zmian rzemieślnika solo. Ja od swojej gildi dostaję wszystko czego potrzebuję, wiem jak grać i uważam że kowal współpracujący z gildą nie potrzebuje jakiś wielkich zmian.

Na koniec dodam że każda zmiana eq w miejskim, na lepsze, we mnie uderza, bo po co ja mam sobie wypruwać flaki by moja gildia miała przewagę, jak zaraz się okaże że ktoś ma bardzo podobne z miejskiego. Jak padają takie (durne) pomysły by można było kuć u rzemieślnika za swoją energię, to w takim razie chcę też mieć możliwość zablokowania tej możliwości dla osób które sobie wybiorę.

Z wyrazami współczucia
Marciako Morbid
Wirginix, Anielski Wieszcz
 

Posty: 160
Rejestracja: 6 gru 2016, o 17:51
ID: 163
Rasa: Człowiek
Profesja: Rzemieślnik

Re: Problemy handlowe w społeczności imperialnej

Post autor: Wirginix, Anielski Wieszcz »

Ja zgodzę się zarówno z Seph jak i Marcjako. Od siebie dodam.
Rzemek sam w sobie jest mocno dopracowany w większości kwestiach jedyna sprawa, która kuleje i kuleć będzie to rzemek solo, który bez komunikacji z graczami nie ma szansy przetrwać długo sam głównie przez to że koszta kucia rosną masakrycznie, zarówno w surowcach jak i złocie, dochodzi też trudna dostępność niektórych zwojów i prędzej czy później taki rzemek się zatrzyma lub zacznie grać mało aktywnie lub przestanie, no chyba że właśnie prowadzi komunikację z innymi graczami wtedy ma szansę się utrzymać.

Ja widzę inny problem rzemka, który jest narzucony przez wszystkich graczy w sumie chyba od czasu gdy ery trwają koło 100 dni. Mianowicie całe to pędzenie i żyłowanie osiągów na rzemku prowadzi do tego, że rzemek sporo itemków po prostu pomija i kuje tylko te które wiadomo, że są potrzebne przeważnie w dwóch lub jednym egzemplarzu, czasem się trafi że zrobi więcej. A wszystko przez to że każdy chce szybko jakieś EQ. Rzemek, który by chciał kuć dla wszystkich prędzej czy później mocno straci względem topowych rzemków, zwykle strata to lvl - max energia nawet jeśli z umką jest blisko przez jakiś czas.

A o grze solo rzemkiem dużo może powiedzieć też Thoran czy Aki, też nie raz rzemkowali i borykali się z różnymi niedogodnościami w ostatnich erach.

Przemyśleć warto trzeba koszta kucia, do tego może dla rzemków typowo solo (którzy nie byli w gildii) rozważyć opcje sprzedaży niechcianego EQ nie tylko za złoto jak to jest obecnie w miejskim, ale też za surowce. Ale żeby nie było tak kolorowo to opcje tylko dla osób faktycznie grających solo.
Do tego ożywił bym zaklęty dwór dla rzemków solo by stamtąd mogli pozyskiwać surowce za np. PP, a ilość surowców np. uzależnić od posiadanej umki (suma kowalstwa i alchemii), można by wtedy też im dać jakieś drobne zyski umki. Oczywiście rzemki będące w gildii by do tego nie miały dostępu, również po opuszczeniu gildii czy to na chwilę czy na stałe, by nie było exploitu...
Paul, Jeździec Lamki
 

Posty: 19
Rejestracja: 6 gru 2016, o 17:23
ID: 366
Rasa: Czart
Profesja: Kapłan

Re: Problemy handlowe w społeczności imperialnej

Post autor: Paul, Jeździec Lamki »

Założenie przyjąłem takie, że gra to rozrywka więc rzemieślnikiem/druidem nie powinno się zostawać tylko dla gildii czy przez to, że przy ich obecnej liczbie nie da się grać inną klasą tylko dlatego, że woli się taki styl grania.

Co do komentarzy, że jak będzie lepszy sklep NPC to może nie być rzemieślników i druidów to sklep mikstur oferuje gdzieś co drugą miksturę w tej samej jakości (minus koncentraty?) co robi druid i jakoś nie zauważyłem żeby druidzi mieli problem ze sprzedażą. Wręcz sam skupuje nawet słabe elki bo nawet jeśli na użycie w trakcie walki są za słabe to pomiędzy walkami można je pić a są tańsze niż w miejskim. I nawet ludzie z gildii na najwyższych poziomach widzę robią tam zakupy, czyli nie musi się poświęcić parę osób ekstra i zostać druidem bo w miejskim mogą być wystarczająco dobre?
Idąc dalej tym tokiem rozumowania można usunąć farmy bo przecież można zioła kupić w chacie druida? Wystarczy odpowiedni margines zysku dla gracza żeby sprzedając taniej ciągle mógł zarobić i wszyscy mogą grać zgodnie z przyjętym we wstępie założeniem.

Co do tego, że tylko rzemieślnicy powinni się wypowiadać to nie wchodzę szczegóły jak dokładnie powinno wyglądać kucie tylko sugeruję kierunek zmian. Idąc tym tokiem rozumowania i też nawiązując do polityki to nie powinieneś się na jej temat wypowiadać bo nie jesteś politykiem (chyba, że jesteś? :P) i tylko efekty 'działania' polityków Cię dotykają?

Co do ofert to po to masz sklep a w nim możliwość skupu, jak nie masz skupu po więcej niż 1 to zakładam, że Ci nie zależy a skup jest tylko po to żeby wspierająca Cię gildia mogła Ci wrzucać. Jak już jesteśmy w temacie skupów to skup reagentów, zwojów etc. też powinien być możliwy a nie tylko ogłoszenia w profilach czy jak sugerujesz okresowe odpytywanie wszystkich posłańcem?

Jak nikt nie chce zostać rzemieślnikiem to może trzeba zrobić rozgrywkę nim bardziej interesującą? Nie powinno się to odbywać w ten sposób, że 'nie wolno zmuszać rzemieślników do sprzedawania' ale wolno 'zmuszać graczy do wybierania danej profesji bo ktoś musi nią grać żeby w ogóle dało się grać'.

'Po czwarte' sugeruje, że w zasadzie mogło by wystarczyć uzbrojenia dla wszystkich tylko wszyscy muszą dołączyć do jakiejś gildii? To tylko mnie utwierdza w przekonaniu, że powinny być zmiany. Skoro rzemieślnicy są w stanie kuć więcej dobrych rzeczy to 'system' powinien ich do tego motywować chociażby proponowaną opłacalnością kucia takich przedmiotów i pozbyciem się przetapiania żeby to co Cię wykuje trzeba było jakoś zamienić na surowce/złoto. W sumie po co przetapianie jak wszystko może zdobyć gildia jak się do jakiejś dołączy albo ktoś się może poświęcić i latać kopalniach daranis i zostać górnikiem (dlaczego nikt nie broni górników, że można ich skasować skoro są alternatywne sposoby pozyskania surowców?)? ;)

Catherine raz narzekała na chatce, że się słabo/wcale sprzedaje jak pisałem o wykupywaniu eliksirów. I patrząc po sobie u Catherine/Lilith (z czego Lilith potem chyba bardziej drwalem była bo nowego sprzętu nie widziałem a regularne dostawy drewna tak, które zresztą wykupywałem) kupowałem coś może do orczej warowni a nie gram od początku ery czyli rzemieślnicy powinni mieć 'fory' w stosunku do mnie. Z kolei w sklepie miejskim ostatnie co kupiłem to złodziejskie nagolennice +90, teraz większość uzbrojenia mam +300-500 i ciągle potrzebuję dużo więcej. Orgr w sumie może się wypowiedzieć jeśli ma jakieś statystyki czy ktoś w miejskim uzbrojenie w ogóle kupuje po początkowej fazie gry. Jak go nikt nie używa to pytanie po co on jest. Albo powinien być sensowny albo wcale. Apropo ostatniego zdania to cała dyskusja jest nie tylko o tym, że rzemieślnicy potrzebują zmian (poza grającymi solo) tylko, że cała reszta też potrzebuje zmian (chyba, że akurat jest z jakimś w gildii).

Co do 'przewagi' to wspominałem o konkretnych kryteriach odblokowywania zakupów, osiągnięciami konkurencji, czasem czy sprzedażą zwojów do NPC. Przewaga zostanie ale podobnie jak z miksturami nie powinna być drastyczna, nadal byś kuł lepiej i taniej ale jak akurat ktoś coś potrzebuje to by mógł kupić x% drożej i gorzej (szczegóły do dyskusji) po jakimś czasie.

Podsumowując gra powinna być elastyczna i pozwalać każdemu grać tak jak chce i tym kim chce i każdy wybór powinien być 'dobry'. Jak w następnej erze się pojawi 100 rzemieślników to powinni być w stanie grać sprzedając sprzęt i kupując surowce w 'miejskim' nawet jak nie przybędzie innych profesji, które by ich mogły zaopatrzyć i u nich kupować. Analogicznie jak przybędzie 100 dowolnej innej profesji to nie powinien ich blokować brak uzbrojenia bo akurat nikt z tej 100 nie został rzemieślnikiem a obecni takiej liczby nie pokryją.

edit:
Jeszcze apropo 'przewagi'. W 'starych dobrych' ale słusznie minionych czasach imperium, jak nie było miejskiego na eliksiry (pewnie wiele wiele er przed jego wprowadzeniem jak ostatnio grałem) to osiągały one ogromne ceny a ludzie kupowali je nawet w kryształowym pałacu zarówno dla siebie jak i na sprzedaż. Jakoś tej 'przewagi' zostali pozbawieni (i słusznie) żeby wszystkim grało się lepiej. Nie sugeruję, że wspomniane zmiany należy wprowadzić dzisiaj czy nawet w tej erze. Ale jest to kontynuacja słusznego kierunku zmian, który jak widzę został w imperium obrany.
Hpes
 

Posty: 43
Rejestracja: 8 lip 2020, o 18:07
ID: 2379
Rasa: Cz³owiek

Re: Problemy handlowe w społeczności imperialnej

Post autor: Hpes »

Proponuje zagrac rzemkiem przed podjeciem tematu, jest pelen wachlarz mozliwosci gry ta profka. Mozna sie rozejsc.
Paul, Jeździec Lamki
 

Posty: 19
Rejestracja: 6 gru 2016, o 17:23
ID: 366
Rasa: Czart
Profesja: Kapłan

Re: Problemy handlowe w społeczności imperialnej

Post autor: Paul, Jeździec Lamki »

Proponuję zacząć czytać (najlepiej ze zrozumieniem).

Dyskusję zacząłem nie żeby zmienić rzemka dla rzemka. Tylko żeby zmienić jego wpływ na grę całej reszty imperium i nie potrzebuję do tego nim grać.

Gra powinna być równie grywalna niezależnie od tego czy jest w niej 1 gracz czy 1 milion graczy i akurat żaden nie chciał grać rzemieślnikiem albo może wszyscy chcieli nim grać. Przeprowadź eksperyment myślowy, wyobraź sobie, że masz kilka kont i każde jest rzemieślnikiem (broń Orgraelu kapłanem co miał smoka o imieniu bodaj Fifka :P), zaopatrzysz ich wszystkich swoimi 'znajomościami'? A co jakbyś ich miał nie 2 ale 3, 10, 100? A nawet jeśli to kto będzie u Ciebie kupował?
Tsura
 

Posty: 149
Rejestracja: 26 gru 2020, o 13:32
ID: 2666
Rasa: Wampir
Profesja: Barbarzyńca

Re: Problemy handlowe w społeczności imperialnej

Post autor: Tsura »

Hpes pisze: 5 sie 2022, o 18:46 Proponuje zagrac rzemkiem przed podjeciem tematu, jest pelen wachlarz mozliwosci gry ta profka. Mozna sie rozejsc.
Skoro nie dostrzegasz problemu, że granie rzemykiem solo to pomylenie z poplątaniem to nie wiem o czym chcesz rozmawiać.

Problemem nie jest rzemyk czy jego mechanika gry. Zresztą uważam, że dużo się poprawiło od kiedy zbroje i bronie robi jeden rzemyk. Problemem jest to, że mało kto chce nim grać na poważnie - rozwijać alche, płatnerstwo, przerzucać eq (jedno dla wszystkich członków gildii) przez pierwsze tygodnie każdej ery (czasami o barbarzyńskich godzinach). Kuć na x3, zapisywać najlepsze ustawienia suwaków, żeby w next erze kuć lepiej.

Mało kto jest tak oddany i tak ważny dla każdej gildii. Druidzi zawsze sprzedadzą to co tworzą, bo każdy chce elek w olbrzymich ilościach. A rzemyk kuje setki przedmiotów na x1 i one są po prostu gówniane tylko po to aby je przetworzyć i zapomnieć.

Sklep miejski? Pomimo pozytywnych zmian dalej pozostaje biedniejszym kuzynem ekwipunku tworzonego przez rzemieślników. Z jednej strony to dobrze, bo jakoś trzeba wynagrodzić rzemyków za ich pracę, z drugiej strony oprócz pierwszego tygodnia ery chyba nie kupiłem nic w sklepie do teraz.


Może zamiast przekrzykiwać się, że przecież jest dobrze i nic nie trzeba zmieniać. Niech każdy napisze pomysł jakby zmienił to co jest. Nawet mała zmiana - może po takiej burzy mózgów coś fajnego by się pojawiło.
Marcjako Morbid, Najlepiej Smakuje Nieosądzony
 

Posty: 75
Rejestracja: 6 gru 2016, o 17:24
ID: 498
Rasa: Człowiek
Profesja: Rzemieślnik

Re: Problemy handlowe w społeczności imperialnej

Post autor: Marcjako Morbid, Najlepiej Smakuje Nieosądzony »

No dobrze Paul, ale twoje porównania są bez sensu

Nie można argumentować zmian dla kowala przykładem druida bo to jest zupełnie inna profesja i inny system grania. Jest różnica między kupowaiem u druida a kupowaniem w miejskim a kupowaniem u druida i tą różnicą są pieniądze. Przecież to oczywiste że kupisz tam gdzie jest taniej bo eliksiry się nie różnią, a nawet jeżeli druid zrobi konentraty, to nie ma to większego znaczenia bo za chwilę zrobi po prostu inny lepszy eliksir.

Poza tym bez eliksirów gra nie jest możliwa, a gra bez rzemieślniczego uzbrojenia jest możliwa, po prostu wejdziesz później w daną lokację. Jeżeli chcesz mieć lepsze rzeczy, to tak jak mówiłem, musisz się sam z siebie bardziej postarać, a jeżeli z góry zakładasz że jeżeli czegoś nie widzisz to ktoś nie jest zainteresowany, no to cóż, to jest już tylko twoja wina.

Chcesz dodać skupy zwoi i reagentów a to tylko jeszcze bardziej pogłębi to że granie rzemieślnikiem solo, a po takich zmianach też druidem, nie będzie miało sensu, bo kto będzie czekał z trzymaniem reagentów i zwoi? Tak, masz rację, NIKT, bo każdy będzie od razu udawał się do skupu bo kasa jest potrzebna zawsze i przez całą erę.

Gra rzemieślnikiem jest bardzo interesująca, a jak uda ci się zrobić super uzbrojenie to tym bardziej czujesz radość ze swojego osiągnięcia. Ale jak np proponujesz że sprzedasz minerały tylko wtedy jeżeli dany rzemieślnik wykuje ci coś ZA DARMO, to pokazujesz że nie rozumiesz jak działa dana profesja, będą przy tym hipokrytą proponującym zmiany wynikające z twoich czynów.

Co do tematu gildi to tak, to tak działa, tutaj i w prawdziwym życiu, w każdej grze. Jeżeli chcesz mieć coś lepszego to szybciej osiągniesz to współpracują z innymi niż sam, nie uwolnisz się od tego nie ważne jak bardzo byś chciał. I uważam że tak powinno zostać, bo jeżeli mnie zapytasz co najbardziej cenię w tej grze to powiem że ludzi, ludzi którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję życiu. Dziękuję mu, życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to robisz?, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste, to umiłowanie życia, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład wykuwam uzbrojenie, a jutro... kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby sadzić... znaczy... zioła.

Ta gra nie zabrania ci grać jak się chce, to ty nie chcesz dać więcej z siebie i wolisz czekać na gotowe. Jest już bardzo elastyczne podejście: Chcesz grać sam? zmierz się z tym że tak jak wszędzie trzeba będzie zadbać o swój własny interes. Jak nie to masz miejski i wchodź sobie w każdą lokację później, nie powinno ci to przeszkadzać bo przecież wolisz zakładać z góry że nikt niczego nie potrzebuje przy okazji nie próbując nic dać od siebie.

I no niestety trzeba patrzeć realistycznie, istnieje raczej zerowe prawdopodobieństwo że do tej gry dołączy 100 osób, więc nie warto się skupiać na takim przypadku jeżeli prawdopodobnie nigdy on nie nastąpi.

I nie, ten cały wywód mój, prawdopodobnie niepotrzebny wywód, nie świadczy o tym że dla rzemieślnikia, szczególnie solo, zmiany nie są potrzebne. Chciałem po prostu pokazać że twoje propozycje zmian są spowodowane brakiem zrozumienia istoty problemu.
Możemy też z góry ustalić że wporwadzamy zmiany tak by ta gra była grą solową, bez rzemków, bez druidów bez gildi, bez rywalizacji. Jeżeli wszyscy się zgodzą to mi to rybka bo ja po prostu przesanę grać xD

Dobra, może na koniec bez żartów. Tak, rzemieślnik solo, może nawet też gildyjny, powinien mieć zachętę by robić łatwiej i więcej lepszego uzbrojenia, teraz ta gra tego mu nie daje. Nie oszukujmy się ale kucie x3 nie jest w żaden sposób zachęcające i przy rzemieślniku gildyjnym jest to tak naprawdę przymus bez którego reszta twojej gildi nie wejdzie w kolejny etap gry. Przy rzemieślniku solo jest gorzej bo jak nie zrobisz czegoś dobrego to nikt tego nie kupi, dodatkowo walczący nie wiedzą jake są ceny kucia i inwestycji w postać i nie chcą płacić dużych sum za uzbrojenie, a sprzedając po niższej cenie daleko niestety nie zajdziesz. Powoduje to, że bez inwestycji graczy walczących w kowala, granie kowalem jest niemożliwe. Możemy oczywiście wprowadzić więcej ułatwień w postaci np łatwiejszego znajdywania surowców przez rzemieślnika, ale wydaje mi się że może to spowodować sytuację gdzie rzemieślnik, mając wszystkie potrzebne mu minerały plus sprzedaż w miejskim, nie będzie kuł lepszego eq z racji tego że może poradzić sobie bez graczy, przy może jakiejś sporadycznej sprzedaży za wielkie sumy bo np będzie mu brakowało na kuźnię. Dlatego na ten moment, wydaje mi się że najodpowiedniej było by zachęcić kowali do kucia lepszych rzeczy poprzez zwiększenie dostawanego doświadczenia za kucie x3. Oczywiście kucie x1 dalej było by powiedzmy najbardziej opłacalne w rozwoju postaci, ale przy tym droższe w cenie, ale kucie lepszych przedmiotów niestanowiło by już takiej różnicy w rozwoju, przez co mogło by się pojawiać więcej rzeczy na targu.

Co ja robię ze swoim życiem...
Z wyrazami współczucia dla tych którzy przeczytali ten wywód,
Marcjako Morbid
Tsura
 

Posty: 149
Rejestracja: 26 gru 2020, o 13:32
ID: 2666
Rasa: Wampir
Profesja: Barbarzyńca

Re: Problemy handlowe w społeczności imperialnej

Post autor: Tsura »

W kwesti expa za kucie.

Czemu 3x1 ma dawać więcej expa niż 1x3? Tak na zdrowy rozsądek? Po co w tej grze 3 przedmioty wykute na x1 zamiast jednego fajnego wykutego na x3? Ja zaczął bym poprawiać rzemyka właśnie od tego - albo kujesz 3 razy po 1 energii i masz 20 expa, albo kujesz raz za 3 energii i masz 60 expa. I połowa problemu rozwiązana. Nagle się okaże, że jest eq dla każdego oddzielny komplet.
ODPOWIEDZ