E-mail:
Hasło:
  zapamiętaj!
Konto Demonstracyjne
E-mail: demo@i-rpg.net
Hasło: pokazimpa



- Wrota Imperium
- Opis Imperium
- Stworzenie Mieszkańca
- Hymn Imperium
- Kodeks Imperium

- Forum
- Poradnik

- Sukcesy Imperium
- Kontakt z Administratorami



Aktualnie trwa 213 dzień Czternastej Ery.
Czas w Imperium: 16:08:46, popołudnie
Do resetu pozostało: 01:51:14

Imperium wita swego najnowszego Mieszkańca! Jest nim Risana!

Wszystkich Mieszkańców: 2376
Obecnie w Krainie: 2
Strażnik
Śpiący Karczmarz
 Wrota Imperium 


Ostatnia nowelizacja Kodeksu Imperium miała miejsce dnia 14.06.2010.

- Co Ty robisz? - wehikuł wolno nabierał prędkości - Hej! Mieliśmy przecież wypróbować go dopiero później... - jeden z mężczyzn siedzących w środku prowizorycznej kabiny zbitej z blachy i metalowych rurek służących za szkielet pojazdu zaczynał się nerwowo wiercić - przecież nie wiemy czy to w ogóle... - głos młodzieńca ze śmiesznymi goglami na oczach stawał się coraz bardziej zniekształcony za sprawa szybkości i wyboistości na zboczu, z którego przyjaciele mknęli ku klifowi - Hej, ja pieprzę, Matko, bogowie i Wszyscy Świeci, cokolwiek to znaczy... - nie było już odwrotu, powietrze ostro smagało twarze obu mężczyzn, klif był coraz bliżej - Wysiadam! Nie mogę już! Ja nie... - to był ten moment, który miał przejść do historii jako pierwszy lot ludzi w Naszej Erze, i faktycznie kiedy przez kilka sekund wehikuł poruszał się poziomo, młodzieńcy czuli się jak starożytni wynalazcy i odkrywcy, jak pionierzy powietrza, jedni z tych, którzy przyczynili się do rozkwitu epoki Starożytności. Pilot krzyknął:
- A nie mówiłem!? - duma i chwała zwycięzcy malowała się na jego twarzy - Wiedziałem ze się uda, powiem więcej... - niestety nie powiedział, powietrze przeszył dźwięk rozdzieranej skory kreegena, którą był pokryty szkielet skrzydeł i kadłuba. Kierunek lotu natychmiast zmienił się na pionowy. Skały wystające z oceanu stawały się coraz większe, zaś czerwony odcień wody wcale nie uspakajał. Ponownie krzyknął ile sił w gardle:
- Na mój znak wyskakujemy z tej piekielnej maszyny! - w odpowiedzi usłyszał cichy jęk, uznał, że komunikat dotarł do celu. Popchnął jedna z dźwigni, co spowodowało, że machina lekko się wyprostowała. Minęła wieczność w odczuciu przyjaciół, kiedy nagle pilot wypchnął przyjaciela i sam wyskoczył zaraz za nim. Rozbłysło światło, wybuch, brak przytomności, ciemność, która niczym wieczność otulała pilota, i przebudzenie... Obudził się sam przed zdziwionymi ludźmi przypominającymi rycerzy zamierzchłych czasów i przed wrotami, które budziły lęk i niewyobrażalny podziw...

Ty również tutaj byłeś, po tym jak dostałeś w mordę od "przyjaciela" ze szkoły... I pojawiło się światło, a później to miejsce i ci sami, dziwni ludzie...



Reklama:
ARHN.EU - Gry, Gad_ety, Nostalgia

Konrad Jurkowski :: Words for Show